(42) 684 - 02 - 78

Suchy szampon Milton Lloyd pod lupą

Z pomocą portalu udziewczyn.pl wyłoniliśmy dwie testerki (Marta Szczerbowska – jasne włosy, Joanna Marczewska – ciemne włosy). 
Teraz prezentujemy wyniki.

Marta Szczerbowska (jasne włosy)

Mam cienkie i krótkie włosy, co dodatkowo zaostrzyło mój sceptycyzm, ale raz kozie śmierć. Normalnie myję włosy codziennie \ z racji używania pianek zwiększających objętość itp.
Testy po jednym dniu i dwóch:
Po przeczytaniu krótkiej instrukcji – gdzie jest napisane: spryskać włosy z odległości ok 15-20 cm , wmasować, rozczesać i gotowe- troszkę się… zatrzymałam.
Nie wiedziałam jak długo to trzymać na włosach czy od razu wyczesać. Używając pierwszy raz poczekałam 5 minut- niepotrzebnie!
Szamponem naprawdę WYSTARCZY psiknąć, troszkę pomasować i JUŻ! W moim przypadku nawet lepiej niż grzebień sprawdziło się rozczesywanie palcami.
Sam efekt końcowy?

  • włosy FAKTYCZNIE ODŚWIEŻONE
  • podniesione u nasady (pianka niepotrzebna ani utrwalanie lakierem), jakieś bujniejsze
  • lepiej się układają
  •  wraca połysk
  • nie podrażnia skóry!!!
  • jak dla mnie bardzo wydajny co najmniej  6 razy wykorzystany i jeszcze  duuuuużo jest
  • wygodne opakowanie,poręczne – sama kolorystyka “smaczna”
  • wielki plus, że na moich włosach nie widać żadnego proszku czy białej poświaty (jest jakby płynny a nie z talkiem).

Jedyny minus- zapach. Nie tyle duszący co…wydaje się męski:) Co każdy z domowników stwierdził wchodząc do pokoju po moim aplikowaniu.

ALE… ten zapach świetnie “pochłania” niechciane zapachy -dym papierosowy, czy po wyjściu z tureckiej knajpy:)

Polecam! Idealne rozwiązanie na odzyskanie świeżości włosów.

przed użyciem

1. efekt po użyciu

2. po użyciu









         

Joanna Marczewska (ciemne włosy)

Testowanie suchego szamponu było dla mnie prawdziwą przyjemnością, gdyż wcześniej nie miałam do czynienia z tego typu produktami.

Aplikacja: bardzo wygodna, niczym dezodorant szybko rozprowadza się na naszych włosach bez wkładania w to najmniejszego wysiłku. Ważne jest jednak zachowanie odpowiedniej odległości od włosów, gdyż nadmierna ilość produktu lub zbyt bliski kontakt z włosami powoduje pozostawienie białego pyłu na włosach, którego oczywiście można się pozbyć wkładając więcej pracy w wcieranie go we włosy.

Zapach: przyjemny aczkolwiek duszący, warto zostawić sobie lekki przewiew w łazience

Opakowanie: Kobiece i kolorowe, pozytywnie wyróżnia się wśród produktów dostępnych na rynku. Myślę, że na pewno przykułby moją uwagę na sklepowej półce.

Wydajność: Tutaj również plus, mimo kilkukrotnego użycia na moich długich włosach produkt nadal się nie zużył, dlatego również uważam, że jest to bardzo dobra inwestycja, a nie tak zwany produkt na jedno czy dwa zużycia.

Efekt: Tutaj również szampon Milton Lloyd zyskał same plusy. Rezultaty naprawdę są widoczne i mega pozytywne. Mam problemy szczególnie z przetłuszczaniem się nasady włosów oraz grzywki. Już niewielka ilość szamponu w tych miejscach sprawia, że moje włosy stają się “suchsze” oraz bardziej puszyste, zupełnie jak
po umyciu. Najważniejsze jest to, że ten efekt nie znika po chwili, ale utrzymuje się przez cały dzień. Dzięki temu pozwala zapomnieć o niezbyt świeżej fryzurze
i czuć się komfortowo w każdej sytuacji. Z suchym szamponem można zapomnieć o nakładaniu opasek, wiązaniu włosów i ukrywaniu ich pod czapkami czy chustami. Można pewnie rozpuścić włosy i prezentować je w pełnej okazałości, nikt na pewno nie stwierdzi, że nie są pierwszej świeżości.
Szampon w mojej ocenie zasługuje na 5 z plusem!

przed użyciem

po użyciu